erotyk z errorem

on ukradł klucze na księżyc. ona zakpiła z nauk ścisłych. nie pierwszy to raz dwoje ludzi czeka na siebie, żyjąc swoimi życiami jedynie w międzyczasie. aż w końcu wzywa ich pełnia.

tu rozegra się erotyk na miarę wieku „wszystko jest możliwe”. w przytulnym kraterze majowa tęsknota weźmie górę nad wstydem. opadną ubrania, uniosą się ciała na ciele niebieskim. zaszeleszczą niegrzeczne szepty, przyspieszą skrócone oddechy. tej nocy dwoje ludzi odda się tajemnicy oddania.
i właśnie wtedy, gdy ona nie powstrzyma już jęku rozkoszy, a jemu po plecach spłynie słodki pot… och tak… właśnie wtedy stanie się to, czego żaden poeta w swych erotykach nie zapisał, a jeden mógł, bo kiedyś sam, na własnej skórze... więc właśnie ich, nieostrzeżonych, nieostrożnych, nagich i bezbronnych, chcących tylko siebie, w siebie zaplątanych… jak grom z jasnego nieba, właśnie ich oślepi aparatów flesz, a potem ludzkich oczu błysk i stanie się jasne, że patrzy cały świat.
mleko się rozlało, tajemnica niedopilnowana, zawiódł plan. erotyk znowu się nie spełni, bo księżyc jest dziś trochę bliżej ziemi. dostępny dla każdego. niepotrzebne teleskopy i kosmiczne statki, wystarczy dobry zoom.
zawistny poeta, który kiedyś sam na własnej skórze, ręce zaciera w ekstazie, po latach czekania pomysł ma na wiersz.
Trwa ładowanie komentarzy...